W jaki sposób enzymy zwalczają wirusy?
Układ odpornościowy w normalnej sytuacji z łatwością odróżnia substancje ustrojowe od czynników obcych. Natomiast walcząc z wirusami, nie tylko trzeba wychwycić każdy wirus, lecz także jego cząsteczki, gdyż one również przedostają się do komórek. Nie wymuszają co prawda na komórkach gospodarza łączenia się z nowymi wirusami, jednak dokonują w nich radykalnych zmian, skutkujących tym, że układ odpornościowy przestaje rozpoznawać komórki jako własne, tylko je zwalcza. Inwazję wirusów można odeprzeć jedynie na polu terapii wzmacniających odporność: organizm sam musi bronić się przed natarciem wirusów. Trzeba więc odciążyć organizm, eliminując wszelkie czynniki, które go nadmiernie eksploatują: substancje uzależniające, toksyczne produkty przemiany materii, zbyt duży stres, niedobór snu, nieprawidłowe odżywianie oraz wiele innych. Równocześnie trzeba wzmacniać organizm jak tylko się da: odżywiać się rozsądnie, przebywać dużo na świeżym powietrzu, aktywnie spędzając czas, zachowywać równowagę rytmu dzień-noc i zrezygnować z wszelkich nałogów osłabiających odporność jak: nikotyna, alkohol, zbyteczne tabletki. Poza tym konieczne jest podjęcie wysiłków, w celu uporządkowania i regulacji mechanizmów odpornościowych.
Gdy uśpione wirusy nagle się reaktywują
Około 90% ludności Europy i Ameryki jest zakażonych, co najmniej jedną z ośmiu podstawowych postaci herpeswirusa. Gdy wirus ten raz zaatakuje, już nigdy nie odpuszcza. Herpeswirusy mają jedną fatalną wręcz wadę: po zakażeniu pierwotnym nie udaje ich się całkowicie unicestwić, dlatego pozostają w organizmie. Mają w zwyczaju usadawiać się wygodnie w jakiejś komórce czy zwojach nerwowych i mogą tak trwać przez całe lata (tzw. latencja wirusów), aż do chwili, gdy sieje obudzi. Staje się to wówczas, gdy układ odpornościowy zostaje zaatakowany lub „przechodzi chwilowy kryzys" i nie jest sprawny w stu procentach: w czasie stresu, urazu, zbyt intensywnej ekspozycji na promieniowanie słoneczne (UV), podczas grypy lub przeziębienia o ciężkim przebiegu, a nawet w trakcie obfitego krwawienia miesiączkowego. Jednak wirusy te równie dobrze mogą (ponownie) uaktywnić się na skutek przeżyć natury psychicznej jak np.: żałoby, depresji, różnych lęków, złości i wielu innych. W każdym razie wszelkie czynniki obciążające ustrojową odporność komórkową mogą się stać potencjalnym sygnałem do rozpoczęcia ataku przez wirus (jego reaktywację).
|